Piotr S., ‘Szary Obywatel’, nie żyje

Kiedy w Gdańsku, w 1980 roku, odsłaniano pomnik ,Poległych Stoczniowców 1970′ na jednej z tablic z brązu umieszczono fragment wiersza Miłosza “Który skrzywdziłeś”. Do potocznej polszczyzny wszedł dzięki temu kolejny powszechnie używany i rozumiany zwrot ze stronic literatury polskiej: “poeta pamięta”. Poeta, w tym wypadku jasno rozumiany, jako symbol narodu, społeczeństwa, ma za zadanie utrwalenie dla przyszłych pokoleń prawdy, jest jakby niewidzialną kamerą ludzi, która rejestruje nie tylko wielkie ale i drobne wydarzenia. Ostrzega butnego Władcę, że nie będa czyny zapomniane. I ofiary tych czynów.

Tragiczne samospalenie na Placu Defilad człowieka, dziś znanego powszechnie pod mianem ‘Szarego Obywatela’, było wstrząsem dla tysięcy Polaków. Coś jakby się bezgłośnie i bez wielkich manifestacji przebudziło, coś chrząsnęło w narodowym sumieniu. Pamięci tego Obywatela poświęcam ten wiersz napisany nocą, kilka godzin po Jego śmierci.

Obywatelowi P.

Oto płonie pochodnia człowieka.

Czerwone ogniki w sino-czarnej

aurze dymu zapalają się

i gasną na przemian w krzyku.

 

Neron w złoconej tunice gra

na lirze i śpiewa pieśń okrutną,

bezbożną, bezludzką – fałszuje.

Rzymianie stają zastygli, milczą.

 

Nie klaszczą cezarowi, jak dotąd

robili, gdy na taras wychodził.

Tym razem nie płonął niewolnik,

jeniec – płonął wolny obywatel.

Rzymianin. Nie oskarżony o nic

i nie skazany za zbrodnie przeciw.

Pomruk groźny pełznie pod Kapitol:

Niegodny Cezarze, Rzym się budzi!

 

Bogumił Pacak-Gamalski, Vancouver, 29.X.17

Leave a comment