
Wielogodzinna trasa biorąca początek od łagodnej ścieżki wzdłuż plaż Crystal Crescent. Przy ostatniej z tych plaż (naturalistów) wchodzi stromo w górę na wysokie skały wybrzeża atlantyckiego. Cały półwysep od Sambro do Tanner’s Point wymaga niezłej zaprawy i umiejętności poruszania się po głazach, kamieniach i bardzo wąskiej ścieżki często skrytej w gęstej roślinności. W dni po deszczach ścieżka zamienia się w błotny strumień i śliską maź. Taka była tego dnia, więc starałem się iść skałami. Jako, że głazy są spore, warto sprawdzić stopą czy nie jest ruchomy, bo i skręcić nogę łatwo lub i gorzej. A tam prócz helikoptera, inaczej medyk się nie dostanie. Wybierałem głazy nie mniejsze niż na oko 200-300 kilogramów. Wydają się solidniejsze.
Z Tanners Point rozlega się szeroka panorama na kolejne zatoki, wybrzeże i wyspy: od West Pennant, do Terrence Bay i dalej w kierunku Peggy’s Cove. Rzadkością jest w ostatnich 2-3 kilometrach spotkać kogokolwiek innego i być przygotowanym na 6-7 godzinną (licząc powrót) wycieczkę. I dobre obuwie.




















