Walka o rząd dusz. Runda nr dwa.

Bogumił Pacak-Gamalski

 

Tak tradycyjnie można by nazwać wydarzenia ostatnich dni w Warszawie i innych miastach Polski, oraz wczorajsze wystąpienie przed kamerami telewizyjnymi, w swoistym expose do narodu, premier rządu, Beaty Szydło.

Można by, gdyby nie fakt, że tylko jedna strona walczy o ‘rząd dusz narodowych’.  Społeczeństwo już ten etap ma za sobą, to już historia.  Miła dla ucha, ciekawa dla pisarzy, poetów. Ale historia, wczoraj. Nie dziś. Najmłodsze generacje Polaków już z tego wyrosły.  Z kadzideł, z zaklęć, z narodowych różańców.  Szanują to, bo to ich historia, narodowa. Ale żyją w XXI wieku, nie w XIX ani nawet XX. Oddają ten ‘rząd dusz’ pani premier, panu prezydentowi, panu ministrowi obrony narodowej, nawet panu Prezesowi Kaczyńskiemu.  Niech sobie rządzą dniem wczorajszym i wczorajszymi wyzwaniami ideologicznymi, filozoficznymi, mistycznymi ile chcą.  Na temat przeszłości i znaczenia takich czy innych wydarzeń i procesów historycznych nowi Polacy sami sobie opinie wyrabiają i są na tyle inteligentni i wykształceni, że do źródeł wiedzy historycznej dochodzą bez problemów. Nie są im w tym politycy jakiejkolwiek maści potrzebni.

Natomiast rządzenie współczesnym obywatelem polskim, rządzenie dniem dzisiejszym i realnością XXI wieku – nie. Tego społeczeństwo polskie nie odda nikomu. Żadne kadzidła, ustawy ani uchwały, miesięcznice czy inne rocznice tego Polakom dziś nie narzucą.  Może jeszcze 10 lat temu, na pewno dwadzieścia – już nie dziś jednak.  I to jest tragedia PiSu i osobista tragedia Jarosława Kaczyńskiego. A polityczna nieudolność Beaty Szydło i Andrzeja Dudy. Spóźniliście się co najmniej o dekadę.  A w polityce, jak w żadnej innej działalności człowieka, zasada panta rhei jest bezlitosna. Ten heraklitejski aksjomat jest bezwzględny i bezlitosny.

Co jest smutne, to fakt, że politycy i liderzy partii rządzącej walczą z wiatrakami przeszłości komunistycznej – metodami, które są bezwzględną kalką metod komunistycznych w wersji PRL-u: tępą propagandą, zastraszaniem, zemstą i kompletnym brakiem szacunku dla metod perswazji demokratycznej oraz wręcz awersyjnym lękiem przed praworządnością, tzn. rządzeniem w ramach i zgodnie z obowiązującym systemem prawno-konstytucyjnym.  Czasem tego typu zachowania obecnej większości parlamentarnej są wręcz groteskowe, karykaturalne. Wywołują śmiech. Ale przez fakt, że jednak pociągają za sobą konkretne akcje i koszty społeczne oraz indywidualne – budzą jednocześnie wściekłość i absolutny opór społeczeństwa ludzi wolnych.

Efektem takiej wściekłości i oporu były spontaniczne, wielotysięczne sobotnie protesty pod Sejmem w Warszawie, kontynuowane  w niedzielę pod Pałacem Namiestnikowskim oraz w innych miastach.  Autokratyczne, skandaliczne decyzje Marszałka Sejmu, forsowanie za wszelka cenę i wbrew regulaminom sejmowym bardzo kontrowersyjnych (a więc tym bardziej wymagających długiej i rzetelnej debaty) uchwal i ustaw – zaowocowały tym, co nie udało się przez rok czasu spokojną perswazją osiągnąć KOD-owi: zjednoczeniem koalicyjnym wszystkich partii politycznych. Nie tylko tych w Sejmie – wszystkich w Polsce. I tłumami warszawiaków, którzy spontanicznie zwołali się za pomocą social mediów na protest pod Sejmem. Tym razem to politycy i nawet najpopularniejszy w Polsce ruch społeczny, Komitet Obrony Demokracji, musieli sami się w pośpiechu zorganizować, by podążyć za głosem i akcjami wściekłych obywateli.  Reakcja władzy PiSowskiej?  Zabarykadowanie się w Sejmie i kontynuowanie pośpiesznego ‘głosowania’ nad ustawami z autentycznym, fizycznym niedopuszczaniem posłów opozycyjnych nawet do wejścia na sale obrad! Na polecenie Marszałka Sejmu użyto Straży Marszałkowskiej blokującej wejście na salę obrad dla posłów innych partii! Teren otaczający Sejm otoczono ściągniętymi pośpiesznie oddziałami policji. Przed kim? Przed podejrzeniem o planowany zamach terrorystyczny, przed  desantem bojówkarzy z wrogiego kraju?  Nie. Przed obywatelami Polski. Młodymi, starymi, kobietami. Potem nocą, posłowie PiS i rząd uciekali w pośpiechu tylnymi drzwiami.

A przecież ciągle był czas na zorientowanie się, że poszli za daleko, że to polityczne samobójstwo i łamanie całych podstaw funkcjonowania demokratycznego państwa – wystarczyło przerwać obrady i zawiadomić zebranych na ulicach warszawiaków, że Marszałek Sejmu sam, albo na wniosek rządu, zwołuje nadzwyczajne zebranie liderów wszystkich partii i ustalić tam nowy porządek obrad. I pełną dyskusję sejmową. Przecież i tak maja większość w Sejmie. Ale ludzie myślący kategoriami  państwa dyktatorskiego nie potrafią myśleć kategoriami państwa demokratycznego.  I to jest zasadniczy element ich zachowania i postępowania wobec Trybunału Konstytucyjnego. Tylko to i nic więcej. Trybunał stoi na przeszkodzie wprowadzania praw i ustaw, które są uchwalane w sprzeczności z Konstytucja państwa. Jest więc instancją kontrolną  i całkowicie niezależną. W każdym razie do 19 grudnia – dnia kończącej się, wręcz heroicznej, prezesury sędziego Andrzeja Rzeplińskiego.  W PRL-u taki sąd był nie do pomyślenia. I absurdem kompletnym jest podawanie, jako zarzut faktu, że Trybunał powstał jeszcze w czasach PRL – Trybunał powstał w konającym PRL, w państwie, które już uczestniczyło samo we własnym orszaku pogrzebowym i zachodziły w nim zmiany od władz tego państwa niezależne – jedna z takich zmian było własnie powołanie Trybunału. To było zwycięstwo opozycji demokratycznej PRL a nie prezent PZPR. Taki Trybunał nie jest do pomyślenia w państwie Jarosława Kaczyńskiego.  Taka jest naga prawda. I czas sobie z tego jasno zdać sprawę.

Gdy słuchałem dziś przemówienia premier Szydło, nie mogłem oprzeć się dziwnemu złudzeniu: to było przemówienie Józefa Cyrankiewicza, Stanisława Kani, Edwarda Gierka.  Nie, do Władysława Gomułki nie porównam – to jest wyjątkowa specjalność Jarosława Kaczyńskiego.

Pani premier bez przerwy używała dużych słów określających Polskę, jako państwo wzorcowo demokratyczne. Wzorcowo nawet w skali europejskiej! Polaków, jako obywateli cieszących się olbrzymią skalą wolności obywatelskich. Ba, Beata Szydło zapraszała Polaków do protestowania, do dyskusji. Słowem do korzystania z tych niezwykłych przywilejów demokracji.  Nie wiem, może się mylę, może pani premier RP wie coś o krajach europejskich więcej niż ja. Mimo, że zjechałem ją (poza Bałkanami) wszerz i wzdłuż. W krótkich okresach czasu mieszkałem w Anglii i we Włoszech. Ale może … .  Może faktycznie jest gdzieś w Europie państwo, w którym od ponad roku trwa kryzys konstytucyjny, tak jak w Polsce.  Może (w tajemnicy przed światem) Komisja Europejska robi posiedzenia wobec innych, poza Polską, państw europejskich, w których maja zachodzić poważne problemy systemowe związane z instytucjami demokracji i prawa. Wątpię, ale cuda się zdarzają – zwłaszcza w iluzorycznym świecie PiSowskim … . Pani premier zachęcała Polaków do protestowania, kontestowania – tylko nie tych, co byli pod Sejmem w sobotę i nie tych pod Pałacem Prezydenckim w niedzielę. Nie, ci nie reprezentowali demokratycznej woli zdaniem pani premier, a wręcz przeciwnie. Za logiką Beaty Szydło nie podążam. Nie podążają za nią miliony Polaków, w tym coraz częściej i ci, którzy te rządy popierali początkowo. Józef Cyrankiewicz też w swoich przemówieniach mówił o kwitnącej demokracji ludowej. O wolnościach, jakimi się cieszy polski robotnik i chłop. O tym, że państwo i rząd nigdy nie zapomni o obywatelach.  Nawet pierwszy kosmita obecnej Rzeczypospolitej, minister Macierewicz, nie jest oryginalnym autorem koncepcji samoobrony narodowej. Istniała całkiem nieźle na papierze przez większość żywota PRL. I też miała ‘szczytne cele’. Sam, z urzędowego przydziału woskowej Komendy Uzupełnień, zostałem ni stąd ni zowąd dowódcą 5-cio osobowego oddziału ochrony przeciw-atomowej! I z tą swoją bohaterską piątką musiałem chodzić po zabiedzonych uliczkach Żbikowa (biedna dzielnica podwarszawskiego Pruszkowa) i uczyć zdumionych mieszkańców, jak mają moczyć koce i tymi mokrymi kocami okrywać się w przypadku ataku. Paranoja. Ja się z tego śmiałem, śmiała się olbrzymia większość ‘wolnych obywateli’, którym te instrukcje przekazywałem. Śmiali się bez wątpienia oficerowie, którzy mi taki nakaz przysłali.

I śmiałem się dziś, słuchając pani premier. Żal mi po prawdzie trochę jej było. Czy też dostała ‘nakaz kocowy’ od Prezesa?  Czy też sama w te niedorzeczności logiki wierzyła?

Mówiła też dużo o polityce ekonomicznej, socjalnej. Tu wpadła w ton Edwarda Gierka. Tak ona, jak i Gierek nie kłamali. Sytuacja pod wieloma względami dla tysięcy osób jest lepsza niż była przed rokiem.  Wzrost minimalnych zarobków, podwyżka nędzarskich, najniższych emerytur (w dalszym ciągu przerażająco niskie ale wyższe niż przed rokiem), wielka akcja 500plus – to prawda. Stan ekonomiczny Polaków za Gierka był bezsprzecznie wyższy niż za Gomułki. Ale, co dalej? Jak te wielkie obciążenia budżetowe państwo pokryje za 2 lub 5 lat? Inwestycje zagraniczne spadły zatrważająco, wielka rzeka dotacji unijnych zamienia się w strumień (to było oczekiwane i nie jest wynikiem jakiejkolwiek kary a formalnego procesu).   I znowu – za Gierka też półki wypełniły się towarami na ówczesne czasy luksusowymi. A po kilku latach … zniknęły, z większością innych towarów No, ciągle były butelki octu na półkach … .

Dlaczego podejrzewam, że tak stać może i teraz? Dlatego, że gospodarki nie rozwija się na ukrytych, nocnych posiedzeniach sejmu. Nie w XXI wieku. Tak samo, jak nie rozwija się i nie zabezpiecza w ten sposób demokracji.

Jako, że nic mi nigdy nie było droższe niż wolność osobista i niezależność myślenia – tak , przyznaję, pod tym względem jestem ‘niewolnikiem’ przeszłości: patriotycznego wychowania, własnej edukacji i otwartych oczu i uszu – oddaję panu Kaczyńskiemu walkowerem druga rundę walki o ‘rząd dusz’.

Tylko dusz kogo? Osiemdziesięciolatków? Grupki sfrustrowanych starców dla których świat się zatrzymał w miejscu i chcą powtarzać na nim przegrane bitwy sprzed 90 i więcej lat?  One już się odbyły.  Mnie bardziej interesuje nie rząd a samorząd nowych, wolnych Polaków.  Tym, którym wolności nikt nie dał. Oni się wolnymi wychowali od dziecka.  I mają głęboko w nosie pańskie frustracje , panie Prezesie Jedynie Słusznej Partii.

Wygraliście wybory, nie jakąś przytłaczająca masą głosów – ale wygraliście. Tylko, że to nie były wybory o konstytucję, o prawa obywatelskie, o rozliczanie z historią, o charakter sądownictwa polskiego. Nie, to były zwyczajne wybory, gdzie  w kampanii składaliście zwyczajne obietnice wyborcze.  I na to macie mandat. Nie macie mandatu na ‘nową Polską”. Nikt wam nie wyraził zgody o stworzenie natychmiast kryzysu konstytucyjnego w państwie. O walkę z niezależnym sądownictwem, o walkę z wolnością pracy i środków masowego przekazu, o całkowity zakaz aborcji lub jakieś horrendalne, religijne ustawy o donaszaniu martwego lub umierającego płodu. Nie, na to mandatu jakiegokolwiek nie dostaliście.  Nie róbcie, proszę, cyrku z Polski. Bo się ten nowy, wolny Polak może ostro wkurzyć (ostatecznie , jak długo można się śmiać?) i wam nawet ten, co dostaliście, mandat odebrać.  I milion księży Rydzyków wam nie pomoże. Ani nawet oddziały Samoobrony Antka wykrzykującego Apel smoleński.

a oto jak setki tysięcy obywateli zareagowało błyskawicznie na swoich stronach fejsbukowych w Polsce i na całym świecie:

podziekowanie

 

 

 

 

 

Znamy kandydatów na nowego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego w Polsce!

19 grudnia kończy się kadencja Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, profesora Andrzeja Rzeplińskiego.

Zgodnie z legalną i obowiązująca w Polsce Ustawą o Trybunale Konstytucyjnym i zgodnie z Konstytucją RP, Trybunał Konstytucyjny zebrał się w ustalonym terminie wymaganym ustawowo, na specjalne Posiedzenie, na którym wybrano trzech kandydatów na kolejnego Prezesa Trybunału. Prawo nakazuje, by takich kandydatów zgłoszono do Prezydenta RP, który ma spośród nich wybrać nowego Prezesa. Od dłuższego czasu przebywają na systematycznie przedłużanym zwolnieniu lekarskim 3 sędziowie TK wybrani do TK przez obecną większość parlamentarną. Jest to dość wyraźna próba sabotowania możliwości zwołanie pełnego Posiedzenia sędziów TK. Wszyscy zebrani sędziowie orzekli jednogłośnie, że TK musi zgłosić w ustawowym terminie kandydatów na Prezesa TK i w związku z powyższym zebranie sędziowie tworzą legalne quorum i Posiedzenie może się odbyć.
Sędziowie wyznaczenie na nowego Prezesa TK to (w kolejności uzyskanych głosów):
1. Sędzia TK Marek Zubik
2. Sędzia TK Stanisław Rymar
3. Sędzie TK Piotr Tuleja.
Ustawa o TK i Konstytucja nie przewidują zgłaszania kandydatów na Prezesa Trybunału przez jakiekolwiek inny Organ w państwie. Więc zgodnie z prawem i Konstytucja RP, Prezydent Polski musi wybrać na nowego Prezesa TK jednego z trzech przedstawionych kandydatów.

Marek Zubik (biografia)

Stanisław Rymar (biografia)

Piotr Tuleja (biografia)

Trybunał Konstytucyjny w Polsce zagrożony w swej konstytucyjnej niezawisłości od władz politycznych

OŚWIADCZENIE KOD_CANADA

kanadanowelogo

Wraz ze zbliżającym się końcem 2016 roku dobiegają końca ponad rok czasu trwające zabiegi PiS o zniszczenie niezależności najwyższego organu sądowego w Polsce – Trybunału Konstytucyjnego. Stąd kolejne błyskawicznie przeprowadzane ustawy sejmowe mające Trybunał de facto pozbawić możliwości normalnego funkcjonowania. Jeśli tak się stanie – padnie ostatni filar konstytucyjnej kontroli prawa w Polsce, a sama Konstytucja stanie się mało znaczącym zbiorem zapisów, których wykonywanie nie będzie możliwe do wdrożenia i przestrzegania. Lub jedynie wtedy, gdy będzie to wygodne dla władzy polityczno-wykonawczej.
Wagę tego niespotykanego i od czasu odzyskania suwerenności pierwszy raz powstałego autentycznego kryzysu konstytucyjnego doceniają wszyscy poprzedni Prezesi Trybunału. I w trosce o zagrożenie demokratycznego porządku konstytucyjnego w Polsce, zagrożenie dla podstawowych wolności obywatelskich wspólnie wydali Apel do Władzy politycznej (Prezydenta RP) i środowisk prawniczych o niedopuszczenie do takiej katastrofy.
Ten Apel winien obudzić i zatrwożyć nas wszystkich.
Nie czas na jakiekolwiek spory wewnętrzne o rzeczy ważne i mniej ważne. Nie czas na walkę o swoje idee i plany. Gdy płonie las nie szkoda róż. Tym lasem strzegącym polskiego porządku konstytucyjnego, chroniącym Państwo i Obywateli przed bezpośrednią dyktaturą polityczną jest niezależny Trybunał Konstytucyjny. A pierwszym i zasadniczym obrońcą tego Trybunału winien być przede wszystkim Prezydent Republiki. Prezydent, który nie broni pełnej i całkowitej niezależności Trybunału łamie swoją przysięgę i sprzeniewierza się swej funkcji.
My, członkowie i sympatycy Komitetu Obrony Demokracji w Kanadzie domagamy się niezwłocznego podjęcia kroków służących przywrócenia Trybunałowi jego konstytucyjnej funkcji, zaniechania wszelkich politycznych aktów służących ograniczenia tej funkcji przez Sejm, rząd i Senat. Naród wybrał Konstytucje RP w wolnym i bezpośrednim referendum. A o tym, jakie prawo, ustawa czy uchwała jest z tą Konstytucją zgodna – decyduje tylko i wyłącznie Trybunał Konstytucyjny. Nie rząd, nie sejm nawet z senatem i nie Prezydent. csm_rzeplinski_3875aa1ff3Jedynie Trybunał. Taki jest polski porządek prawno-konstytucyjny i niech nikt nie waży się
go zmieniać .
Niech politycy nie liczą na zbyt długotrwałą cierpliwość i łaskawość wyborców. Przychodzi zawsze moment rozliczeń. I ci, którzy dziś ze szczytów władzy spoglądają na prawo ironicznie, łatwo mogą przed tym Prawem pewnego dnia stanąć w dużo gorszej pozycji. Jako oskarżeni przed Trybunałem Stanu.

Prof. Andrzej Rzepliński, Prezes Trybunału Konstytucyjnego

98 Rocznica Odzyskania Niepodlegości

11-listopad

 

Oddział KOD_Canada w Vancouverze serdecznie zaprasza do kontaktu z nami osoby zainteresowane kwestiami budowy i wzmacniania współczesnego społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. KOD w Polsce i poza granicami Kraju skupia osoby dla których ważne są kwestia praworządności państwa, rozdziału władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowej (tzw. konstytucyjny trójpodział władzy) , wolność środków masowego przekazu (media), rozwoju wolnych i niezależnych ośrodków kultury i sztuki. Ani zarejestrowane, działające w zgodzie z przepisami polskimi, Stowarzyszenie Komitetu Obrony Demokracji w Polsce ani rozsiane po całym świecie grupy sympatyków KOD nie reprezentują żadnej opcji politycznej,światopoglądowej lub wyznaniowej.Traktujemy te sprawy, jako kwestie wolnego, indywidualnego wyboru każdego człowieka. Co leży w ramach naszych zainteresowań to umożliwianie budowy nowoczesnej, na miarę XXI wieku demokracji opartej na szeroko rozumianej wolności osobistej obywateli oraz dbanie o poszanowanie zasadniczych norm prawnych Państwa określonych w Konstytucji i ratyfikowanych przez Polskę umowach międzynarodowych. Jeśli masz do nas jakieś pytanie, chciałbyś się coś więcej w tym temacie dowiedzieć lub przystąpić do naszej Grupy – skontaktuj się z nami.

Jeżeli interesuje cie jedynie dyskusja czysto polityczna, jak protest i sprzeciw wobec jakiejś partii politycznej lub wsparcie dla jakiejś partii politycznej to raczej nasz adres jest niewłaściwym dla Ciebie. Skontaktuj się bezpośrednio z daną partią. KOD nie zwalcza żadnych partii politycznych, które opierają się na porządku prawnym Rzeczypospolitej ani nie reprezentuje żadnej konkretnej opcji politycznej. Zwalczamy jedynie te decyzje polityczne, które naszym zdaniem godzą w idee wolności i niezależności obywatelskiej.

W latach 1914 -1918 Polska odzyskała swoją niepodległość i suwerenność. Powstała w formie nowej, jako państwo oparte na republikańskim charakterze demokratycznym. Bez względu na rożne błędy i wypaczenia jakie tamta, II Rzeczypospolita, miała – był to olbrzymi wysiłek i sukces kilku pokoleń patriotów polskich reprezentujących wiele bardzo rożnych światopoglądów politycznych i filozoficznych. Podobny sukces osiągnęliśmy ponownie w latach 1981-91. Oznacza to nie tylko nasze, obywateli Polski, przywiązanie do suwerenność ale i przywiązanie do wolności osobistej, indywidualnej. Tego testamentu dziadów, ojców i matek naszych nie wolno lekceważyć. Wolny obywatel, to nie tylko obywatel, który raz na 3, 4 lub 5 lat idzie do urn wyborczych. To obywatel, który bacznie obserwuje władze polityczne czy postępują w zgodzie z otrzymanym mandatem zaufania i czy przestrzegają konstytucyjne prawo.

Jak w każdym normalnym kraju, tak i w Polsce, przytłaczająca większość ludzi nie należy do żadnych partii politycznych.  Wybieramy ich nie przez hasła i światopoglądowe slogany wypisane na partyjnych chorągiewkach, a przez konkretny program gospodarczo-społeczny, jaki oferują społeczeństwu na najbliższą kadencję parlamentarną. I tak powinniśmy ich rozliczać przy końcu kadencji. Nie z haseł a z tego, co konkretnie zrobili.

Obywatel dojrzały, wolny i świadomy to obywatel nie podatny na partyjną – obojętnie z której strony – propagandę.

Zapraszamy na nasza stronę na Facebook – Komitet Obrony Demokracji-Vancouver lub bezpośrednio przez email: kod.kanada@gmail.com.

 

Członkowie lokalnych grup kodowskich w Kanadzie coraz częściej informują publicznie o swojej działalności, otwierają drzwi dla nowych członków, sympatyków.  Tradycyjnie już w KODzie, którego początki sięgają właśnie grupy obywatelskiej, która spotkała się pierwszy raz właśnie wirtualnie na stronie Facebooka, tak i w Montrealu podstawą kontaktów, dyskusji jest strona Facebooka.  Ale nie musi to oznaczać zamknięcia przed innymi formami kontaktów, spotkań. Stąd decyzja ‘wyjścia’ na zewnątrz i prostej informacji jak i z kim można nawiązać kontakt dla chętnych, lub nawet tylko ciekawskich. Ogłoszenie montrealskiego KODu poniżej.obraz1

Short Review of Black Umbrella protest of Polish women

Poland has one of the most restrictive abortion laws in entire Europe. Except for the extreme situations (imminent death of fetus or mother, rape and few similar circumstances) it is prohibited.  Recently, the euro sceptic parliamentary majority tried to impose a total ban on abortion and even prison penalties for women and doctors , who would do one.  After massive protests on the streets of many cities about a month ago – the plan for the new legislation was aborted itself. However – the Government is already suggesting that will re-introduce it again in slightly less draconian way.  Last weekend saw another wave of protests against such plans. Poles in Poland and their friends in many other countries warned the Parliament against such moves. Here is a quick snapshot of the protests.

 

My personal choice of the best snapshot:  in the Royal City of Kraków in Poland. Although the symbol was a Black Umbrella – I think the Rainbow Umbrella symbolizes beautiful and courageous Polish women the best!

krakow

Czarny Poniedziałek – 3 październik 2016

“Czarny Poniedziałek’ to kolejna, do tej pory najliczniejsza, bo w setkach (niektórzy twierdzą, że w milionach) tysięcy biorących w niej udział, akcja protestacyjna polskich kobiet przeciw próbom wprowadzenia pełnego zakazu aborcji w Polsce i ograniczeniach opieki pre-natalnej dla kobiet ciężarnych. Protesty na wielką skale odbywały się wielu miastach w Polsce, ale też solidaryzowały z Polkami liczne protesty w miastach europejskich, miedzynarodowe organizacje społeczne, ludzie indywidualni na całym świecie.

Krótki fotoreportaż z indywidualnych symbolicznych aktów solidarności KOD_Canada:

 

i kilka z USA (Nowy Jork; Sacramento i Phoeniks, Berkeley, Los Angeles)

 

 

Jedna Polska/Jedna Polonia – dość podziałów

KOD_Canada, oddział w Toronto, zorganizował w sobotę 24 września Protest pod budynkiem Konsulatu Generalnego RP w Toronto. W proteście udział wzięła niezależna grupa KOD-Ottawa. Hasło “Jedna Polska – Dość Podziałów’ było tematem masowych protestów Polsce, z kulminacjnym w Warszawie, organizowanym tego samego dnia przez Komitet Obrony Demokracji. Niespotykanie szybki sposób procedowania projektu nowej, drakońskiej Ustawy Anty-Aborcyjnej przez Sejm polski, niejako ‘z rozbiegu’ połączył ten Protest z elementami solidarności z Polkami i silnego sprzeciwu Wolnych Obywateli wobec tego projektu ustawodawczego.

Jednocześnie miała miejsce akcja ‘wirtualnego protestu’ na indywidualnych stronach Facebook’a, gdzie członkowie KOD_Canada publikowali ich wersje plakatu protestującego podział Polski i Polonii. Poniżej tenże plakat.

24wrzesnia

a oddział KOD_Canada w Montrealu tez akcentował swój udział:24wrzesni.jpg