Mandat dla rządu RP i prezydenta RP

by: KOD_Canada

 

albatrosy

Od 9 marca, dnia ogłoszenia legalnego i ostatecznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego minęło 150 dni. 150 dni bezprecedensowej we współczesnej historii Polski odmowy wykonania wymaganej przez prawo publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw RP. Miast tego – kolejna ‘nowelizacja’ ustawy o Trybunale. Równie niekonstytucyjna, jak poprzednia. Wbrew opinii polskich sądów (w tym Nawyższego), europejskiej Komisji Weneckiej, w której zasiadaja najwybitniejsi europejscy specjaliści i teoretycy prawa konstytucyjnego.

Komitet Obrony Demokracji_Canada wystawia więc mandat rządowi Beaty Szydło za nieprzestrzegania polskiego prawa i polskiej Konstytucji.Nie na darmo Polacy w referendum wprowadzili w Rzeczypospolitej trójpodział władzy, by rząd, parlament lub prezydent ośmielali się tą zasadę łamać. Wystawiając ten symboliczny mandat, oddziały kanadyjskiego KODu w Montrealu, Toronto, Calgary i Vancouverze dołączają do międzynarodowej akcji rozpoczętej przez KOD USA West. Akcja rozpoczęła się w Vancouverze spotkaniem Koordynatora KOD_Canada z przedstawicielem KOD-Houston w Teksasie.

Protest Polaków w Kanadzie

by Komitet Obrony Demokracji_Canada

13592644_10210020694932140_1649363390549637081_n

Oddział KOD_Canada w Toronto organizuje protest Polaków z Toronto i okolicy wobec kolejnego aktu Sejmu RP, łamiącego zapisy konstytucyjne i ograniczającego w sposób zasadniczy niezależność Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.

Jak wszyscy już wiemy, Trybunał, który jest trzecią , niezależną od dwóch pozostałych (tj. rządu i Parlamentu) formą władzy w państwie i decyduje o zgodności z Konstytucją wszelkich innych praw, ustaw i decyzji rządowych – jest od początku obecnej kadencji sejmowej obiektem niespotykanego ataku władz politycznych i usiłowań kompletnego sparaliżowania jego działalności.

Trybunał wydał już legalny wyrok nt. poprzedniej Ustawy sejmowej PiS uznając ją w całej pełni za niegodną z Konstytucją RP a więc pozbawioną mocy prawnej. Rząd od miesięcy odmawia publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw i tym samym  uniemożliwia administracji państwowej zastosowanie się do legalnego wyroku sądu polskiego. Z dugiej strony sądy RP stwierdziły, że będą stosowac się do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Mamy więc paradoksalna sytuację otwartej wojny administracji politycznej w Polsce z władzą sądową Polski.Reakcją na taką niebezpieczną i bezprecedensową w całej historii III RP, była ostra krytyka ustawy rządowej przez międzynarodowe instytucje konstytucjonalne oraz samą Komisje Europejską. Nie mówiąc o olbrzymich protestach publicznych organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji i inne organizacje demokratyczne w Polsce. Efektem tej masowej krytyki w Polsce i spoza jej granic była obietnica rządu Beaty Szydło przygotowania nowej Ustawy, która miała ten kryzys konstytucyjny rozwiązać. Jednocześnie Komisja Europejska, Komisdja Wenecka oraz cała opozycja polityczna w sejmie i polskie organizacje demokratyczne NGO stwierdziły, że mowy byc nie może o osiągnięciu jakiegokolwiek kompromisu bez uprzedniego opublikowania legalnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z marca 2016. Wykazując jednak dobrą wolę zgodziły sie do pewnych konsultacji z wiekszością sejmową PiS przystapić. Lub, jak zrobił KOD, uruchomić inicjatywę obywatelska przygotowania tzw. obywatelskiego projektu nowej ustawy. Była szansa wyjścia z impasu i uratowania opinii Polski w Europie i świecie.

Ale gdy nadszedł moment procedowania projektu Ustawy – wiekszość sejmowa dość brutalnie odrzuciła wszelkie próby poprawek do ich projektu ustawy a inne projekty nie nalazły się nawet na wokandzie dyskusji sejmowej. Gdy projekt ustawy PiS udostępniono publicznie, okazało się, że zawiera on prawie wszystkie (lub kosmetycznie jedynie zmienione) i uznane już za niekonstytucyjne, zapisy poprzedniej nielegalnej Ustawy z grudnia 2015. Więcej, wprowadzono kolejne zapisy jeszcze bardziej ograniczjące niezależność Trybunału. Bezceremonialnie zlekceważono wszystkie opinie krytyczne środowisk politycznych, legalistycznych i prawnych tak w kraju, jak i z zagranicy. Parlament Polski po prostu uzurpował sobie prawo Konstytuanty Konstytucyjnej i działa poza nawisem Konstytucji RP. Polska coraz bardziej staje sie państwem bezprawia i dyktatury jednej partii.

Polacy spod znaku KOD w Toronto chcą jasno i publicznie zaminifestować, że z takim ‘pełzającym zamachem stanu’ w Polsce się nie zgadzają. Jednocześnie KOD_Canada apeluje do pozostałych członków Polonii, której bliskie są pojecia praworządności i obrony porządku konstytucyjnego w Polsce i którym równie ważna jest opinia naszego Kraju zagranicą – o wsparcie tego protestu obywatelskiego. Nie chcemy aby Polska stoczyła się do poziomu ‘republik bananowych’.

Profesor Andrzej Rzepliński – przykład godnego sprawowania Wysokiego Urzędu państwa

Prezez Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, najwyższego i ostatecznego organu sądowego w orzekaniu zgodności praw i ustaw z Konstytucją RP,  jest jedną z czołowych, jeśli nie najważniejszą postacią dramatycznego kryzysu politycznego, jaki dzieli dziś Polskę i zatacza bardzo poważne i szerokie kręgi międzynarodowe. Andrzej Rzepliński jest być może osatnim strażnikiem praworządności w Polsce. Jego działalność i niewzruszona postawa jest przedmiotem olbrzymiego nacisku, szantażu i wręcz gróźb ze strony organów władzy politycznej w Polsce, ze szczególnym naciskiem ze strony ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, pana Ziobro. Ten człowiek jest bodaj ostatnim Wysokim Urzędnikiem w Polsce, który swój Urząd sprawuje zgodnie z Konstytucją i dobrem kraju, a nie zgodnie z dobrem i interesami politycznymi jakiejkolwiek partii. Stąd, z inicjatywy Grupy KOD w Vancouverze i w oparciu o ogółnokanadyjską KOD_Canada, organizowany jest Dzień Podziekowania dla Profesora Andrzeja Rzeplińskiego. Ta inicjatywa spotkała się z szerokim poparciem tak w Kraju, jak i wielu innych miejscach poza granicami Polski.

Organizatorzy tej akcji zwracają się do wszystkich Polaków, bez względu na dzielące nas różnice, aby 6 czerwca skopiowali te zdjęcie-plakat i opublikowali je na swoich stronach internetowych: Facebook, blogów i innych social mediach.

RZEPLINSKI2

Grafiki ruchu demokratycznego w Polsce

Komitet Obrony Demokracji w Polsce, jak i różne grupy i organizacje popierające ten Ruch, jakie powstały prawie na całym świecie (to bez wątpienia od czasów oryginalnej NSZZ Solidarność z lat 80 ub. wieku najpopularniejszy polski ruch demokratyzacji kraju) zyskały dużą popularność wśród wielu ludzi sztuki. Tak, jak wówczas, w dobie walki z komuną, tak i teraz artyści polscy stają w pierwszym szeregu i oddają swoje umiejętności na rzecz walki o demokrację polską. Szczególnym elementem tego są ciekawe grafiki. Z biegiem lat, szereg z nich będzie kiedyś obiektem wysta muzealnych i cenionych kolekcji, jako świadek epoki. Z wielu stron internetowych zebralismy maleńki wycinek tych afiszy, plakatów, czy po prostu ikonografii demokratycznej.

 

RZEPLINSKI3

Dlaczego dzień specjalny za ‘uczciwe i godne’ wykonywanie swojej funkcji? Bo to dzis rzadkośc niespotykana na najwyższych urzędach państwa. Niestety.

Odznaczenia i ordery przyznane profesorowi Rzeplińskiemu przez Polske, Litwę i Papieża Franciszka I:

by Bo Kppcewicz i Jacek Szymański; foto – Jacek Szymański
Ottawa, Kanada 10 Maj 2016.  KOD Ottawa przygotowala “powitanie” dla prezydenta Andrzeja Dudy który zaprosił się do Kanady zlecając ambasadzie w Ottawie zorganizowanie wizyty.  KOD Ottawa protestuje przed parlamentem Kanady w trakcie wizyty Prezydenta Polski Andrzeja Dudy aby wyrazić swoje oburzenie na łamanie konstytucji, dzielenie Polaków i braku niezależności Pana Prezydenta w stosunku do rządzącej partii i jej prezesa.
Lokalna Polonia przywitala prezydenta przed budynkiem parlamentu w Ottawie podzielona policyjna linia – po jednej stronie wiwatowali fani prezydenta i PIS- zagluszani gwizdami ze strony KODerow. Prezydent został nie tylko wygwizdany ale otrzymał też “czerwone kartki”, co mialo wymowny przekaz.
Banery KODerow zawieraly hasla takie jak Potrzebujemy prawdziwego prezydenta, Stop breaking the law i Defend the constitution.
Mamy nadzieję, że nasz przekaz dotrze do prezydenta i do uczestnikow marszów anty-rzadowych w kraju. Pozdrawiamy z Kanady.
KOD Protest May 7 2016
Ottawa, Kanada 10 Maj 2016. KOD Ottawa przygotowala “powitanie” dla prezydenta Andrzeja Dudy ktory zaprosil sie do Kanady zlecajac ambasadzie w Ottawie zorganizowanie wizyty. KOD Ottawa protestuje przed parlamentem Kanady w trakcie wizyty Prezydenta Polski Andrzeja Dudy aby wyrazić swoje oburzenie na łamanie konstytucji, dzielenie Polaków i braku niezależności Pana Prezydenta w stosunku do rządzącej partii i jej prezesa. Lokalna Polonia przywitala prezydenta przed budynkiem parlamentu w Ottawie podzielona policyjna linia – po jednej stronie wiwatowali fani prezydenta i PIS- zagluszani gwizdami ze strony KODerow. Prezydent zostal nie tylko wygwizdany ale otrzymal tez “czerwone kartki” co mialo wymowny przekaz. Banery KODerow zawieraly hasla takie jak “Potrzebujemy prawdziwego prezydenta”, “Stop breaking the law” and “Defend the constitution”. Mamy nadzieje ze nasz przekaz dotrze do prezydenta i do uczestnikow marszow anty-rzadowych w kraju. Pozdrawiamy z Kanady. 

KOD – kiedy i dlaczego

Jaka była geneza powstania masowego ruchu społecznego znanego pod nazwą Komitetu Obrony Demokracji?  Nie, nie chodzi mi o szczegóły (dość już znane, choć nie aż tak istotne) formalne  typu ‘kto, kiedy i gdzie’, ale o naświetlenie sytuacji, która doprowadziła do powstania, jak wielu uważa, największego od czasów „Solidarności”  obywatelskiego ruchu oporu w Polsce. A bez wątpienia największego od czasów odzyskania przez Polskę suwerenności w 1990. Zastanawiałem w jaki sposób spróbować to zrobić, jak ująć temat,  by nie był ani zwykłą wyliczanką dat, nazwisk i wydarzeń politycznych z jednej strony, a próbą obiektywnej  oceny (co może być niemożliwe z wielu przyczyn, wśród których zwykły brak perspektywy czasu jest tez dość istotny) z drugiej.
A może po prostu spytać świadka, uczestnika i reportera tych wydarzeń?  Kogoś, kto wówczas właśnie, nie jako na gorąco robił opis tej sytuacji? Tak powstała idea opublikowania na łamach naszego „Monitora” artykułu Aldony Wiśniewskiej opublikowanego oryginalnie na stronach KOD 5 grudnia 2015 roku.  Pani Wiśniewska udzieliła nam zgody na jego publikację, sama nam go de facto wskazała, jako oryginalne źródło z tego okresu. Tekst jest dość długi i składa się z dwóch części: pierwszej, reporterskiej ukazującej przebieg wypadków tuz przed powstaniem KOD-u i drugiej, dłuższej, która po prostu prezentuje szereg postaci z grona zwolenników KOD-u (choć niekoniecznie jego działaczy). Jest to przekrój pokoleniowy, od osób w wieku licealnym do osób w wieku emerytalnym i reprezentujących nie tylko różne środowiska ale nawet różne miejsca zamieszkania ( w Polsce i nie tylko). Z tej obszernej galerii wybrałem tylko kilka, które właśnie te różnice reprezentują. I skróciłem same ‘portrety’ do tej części, w której opowiadają dlaczego identyfikują się z ideami Komitetu Obrony Demokracji. Może to być bardzo ciekawa lektura dla tych, którzy sami  ‘do polityki mieszać się nie lubią’, a nie mieszkając w Kraju mają często tylko fragmentaryczną na temat zachodzących tam wydarzeń wiedzę. A jednocześnie rodzaj tego specyficznego reportażu nadaje opisowi  bardzo ludzki, chwilami wręcz dokumentalno-dramatyczny, filmowy charakter.

ZaKODowani na wolność

by Aldona Wiśniewska
Zakodowani_007

To poszło jak burza. Prezydent Andrzej Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego, skazanego na 3 lata pozbawienia wolności i 10 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych, nie czekając na uprawomocnienie wyroku sądu. W rządzie PiS Kamiński został ministrem od służb specjalnych. Prezydent odmówił też zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. W Sejmie, gdzie po jesiennych wyborach większość ma PiS, błyskawicznie przegłosowano nowych kandydatów. Na przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości PiS wybrał Stanisława Piotrowicza, byłego członka PZPR, który jako prokurator w 2001 r. wsławił się umorzeniem śledztwa przeciw oskarżonemu o molestowanie dzieci proboszczowi w Tylawie. Mamy też PiS-owskiego ministra kultury, który urzędowanie rozpoczął od żądania odwołania premiery we wrocławskim teatrze, chociaż nie widział spektaklu. A potem zapowiedział porządki w mediach publicznych.

 

Polacy się obudzili. Bo gdy jedna, zwycięska partia bierze Sejm, rząd i chce mieć „swój” Trybunał oraz media – to już nie jest demokratyczna trójwładza, to pachnie autorytaryzmem. No nie. „Nie o take” Polskę nam chodziło.

18.11.15 Krzysztof Łoziński, dziennikarz, pisarz i były opozycjonista, w internetowym Studio Opinii rzucił hasło: „Trzeba założyć Komitet Obrony Demokracji, wzorowany na Komitecie Obrony Robotników”. Podchwycił je Mateusz Kijowski – informatyk, ojciec czwórki dzieci, bloger. Wysoki, barczysty facet w okularach, z brodą i długimi włosami zebranymi w kitkę, któremu tylko swetra z owczej wełny brak, by wyglądał jak opozycjonista z lat 80. Następnego dnia (19.11.15), niemal w samo południe, Kijowski założył grupę KOD na Facebooku. Jedną z pierwszych osób, które nowinę podały dalej, była Danuta Kuroń, wdowa po Jacku Kuroniu. Dzień później KOD liczył 2.000 członków. W południe miał manifest. Następnego dnia regulamin, fanpage oraz… 18.500 członków. Trzeciego dnia po założeniu (22.11.15) „ludzi KOD” było ponad 33.000. Jakby działały dobre, obywatelskie drożdże: pojawiły się grupy regionalne, liderzy, aktywiści, rozdzielono zadania… w podobny sposób i w podobnym tempie powstawała w 1980 r. „Solidarność”.

 

Symbolem KOD szybko stał się opornik – taki sam, jaki wielu Polaków nosiło w stanie wojennym, wysyłając sygnał komunistycznej władzy: „Jesteśmy przeciw”. 3.12.15 już ponad 40.000 ludzi uważało, że demokracja w Polsce jest zagrożona. Wielu z nich tego dnia wzięło udział w pierwszej publicznej akcji KOD – pikiecie pod siedzibą Trybunału. Kim są? Dlaczego dołączyli do KOD?

 

(Jerzy Sychut (67 lat), Sztokholm)  Po 1989 r. mało interesowałem się wydarzeniami w Polsce. Wszystko szło ku lepszemu. Zaniepokoiłem się, gdy kilka razy usłyszałem określenie: „IV Rzeczypospolita”. O co chodzi? Zacząłem się przysłuchiwać obradom Sejmu. Nauczyłem się odróżniać polityków po retoryce – niektórzy gadają przez zaciśnięte zęby. Uważnie obserwowałem ostatnie wybory. Byłem przerażony sukcesami hołoty i ich argumentacją: żądaniami głów, krwi, zemsty. Nic nie mogłem zrobić. Nawet głosować, bo nie mam polskiego paszportu. Po przejęciu władzy przez PiS załamałem się. Gdy na Facebooku zobaczyłem zaproszenie z Komitetu Obrony Demokracji – ostrożnie się przyjrzałem… to może być sensowna inicjatywa!… Czy mogę pomóc? Może udział w proteście przed ambasadą? Ważna jest wiara, że biorę udział w czymś ważnym i potrzebnym. Wróciła mi nadzieja i energia!

(Anna Serczyk (39 lat), Kraków.)  Przystąpiłam w akcie desperacji. Słuchałam doniesień medialnych i z minuty na minutę rosło wrażenie, że biorę udział w jakimś kosmicznym żarcie, że to nie może być prawda, żeby tak lekceważyć prawo i poglądy innych! Czułam bezsilność, a myślę, że nie ma nic gorszego. Pamiętam bezsilność ze szpitala, gdy nie byłam w stanie pomóc synowi, bo wszystko zależało od tego, czy znajdzie się dawca…. Nie chcę znowu czuć się bezsilna.

(Magda Topińska (44 lata), Warszawa.) Jestem w KOD, bo pragnę wolności dla siebie, swoich dzieci, dla ludzi bliskich i dalszych. Wszystkich, którym bliskie jest poczucie etyki i zasad, którzy potrafią różnić się kulturalnie, a nawet pięknie. Jestem w KOD, bo pochodzę z rodziny o długiej tradycji walki o wolność i pracy społecznej – rzec można, „mam to w genach”

(Barbara Graszek-Hertig, (62 lata) Augsburg)  Bo zależy mi na Ojczyźnie, w której przeżyłam większą część życia, gdzie żyli moi przodkowie. Tu są moje korzenie. Polacy to jest Naród-Unikat! Boli mnie, że obecnie tak podzielony. Powiem otwarcie: nie lubię Kaczyńskiego. Nie PiS, bo tam są ludzie tacy jak ja, ale ich prezes i jego gwardia to źli ludzie. Myślę, że są zaślepieni zemstą i władzą, nie zależy im w ogóle na Polakach.

(Michalina Szczęsna (18 lat), Grodzisk Mazowiecki.)  Lubię teatr, książki psychologiczne, słucham bardzo dużo muzyki. Jestem jedynaczką. Tata nie żyje, wychowuje mnie mama. Jestem w KOD, bo przeraża mnie wizja fanatycznej, katolickiej Polski. Przedstawiciele władz, na mocy konstytucji, mają obowiązek zachować bezstronność religijną.
 Chcę żyć w kraju świeckim, w którym ludzie zasiadający w Sejmie mają wiedzę i obycie, gdzie „człowiek człowiekowi bliźnim’’ i nie ma podziałów na lepszych i gorszych, a wiara, orientacja i kolor skóry nikogo nie stygmatyzują. Marzę o takim kraju… Mam nadzieję, że w tych marzeniach nie jestem sama.

(Jadwiga Jurkowska (91 lat), Warszawa)  Śmiertelnie się bałam, że do władzy dojdzie Macierewicz, że wróci Kamiński. No i dożyłam! Mamy trzecią okupację… – mówi mi przez telefon. – Staram się zachować dystans do ostatnich wydarzeń, ale jakoś nie mogę. Chcemy z mężem dołączyć do KOD i wspierać go na wszelkie możliwe sposoby.

Wypatrujcie państwa Jurkowskich na pikietach i demonstracjach KOD! To nic, że są po 90-tce. Zapowiedzieli, że przyjdą oboje.